18 października przypada Światowy Dzień Krawata – święto elegancji, szyku i… no właśnie, także jego braku. Bo choć krawat od wieków jest symbolem powagi, klasy i biurowego dress code’u, to w pewnym sensie ten dzień należy również do tych, którzy krawatów nie noszą.
Żule, jak wiadomo, nie przepadają za duszącymi sznurkami pod szyją. Ich styl życia to raczej luźny kołnierz, swobodna rozmowa i pełna autentyczność. Nie potrzebują krawata, by okazać charakter – wystarczy im szczery uśmiech i zadowolenie z prostych rzeczy.
Można więc powiedzieć, że Światowy Dzień Krawata to święto dwóch światów: tych zapiętych pod szyję i tych, którzy wolą zapiąć co najwyżej kapsel od butelki. A może właśnie w tym tkwi jego urok – w spotkaniu elegancji z luzem, garnituru z flanelą, i w przekonaniu, że styl to nie tylko to, co masz na sobie, ale też jak patrzysz na życie.